Przeskocz do treści

Zabawa danymi #1 – Power BI, jak zacząć i gdzie znaleźć informacje

Praca zdalna w pełni. Zostaliśmy uziemieni i raczej prędko to się nie zmieni. Postanowiłem zatem trochę podzielić się tym, co robię na codzień. Nie, nie będzie to szkolenie. Na codzień sam musze wiele rzeczy odkryć i zrozumieć, aby później przekazać to innym. Chciałbym więc zaprosić was do pewnej zabawy. Odkrywania danych i żąglowania nimi. To najlepsza forma aktywnego uczenia się analityki. Do pracy wykorzystamy Power Bi od Microsoftu. Jest za darmo, więc jeśli macie trochę czasu i energii to zapraszam do lektury. Dziś odcinek startowy z podstawowymi informacjami i najfajniejszymi kanałami o Power Bi. Co to jest Power Bi

Wielu z Was pewnie doskonale wie czym jest Power Bi i już korzysta z fantastycznych funkcji jakie oferuje ten produkt. Są jednak i tacy, którzy potrzebują krótkiego wyjaśnienia..

Power Bi to środowisko pracy analityków, pozwalające przygotowywać raporty i zapewnić ich dystrybucję. Dość ważne jest to, aby w pełni zdać sobie sprawę, że Power Bi to nie jakiś program. To cała platforma. W zależności od sytuacji, może ona wystąpić w wersji lokalnej (nasze serwery, nasz software) oraz chmurowej. Ta druga opcja zwykle oznacza, że firma korzysta także z Office 365. Jeśli tak jest, to każdy, niezależnie od administratorów może  rozpocząć pracę z platformą dzięki bezpłatnej wersji testowej. Ma ona w zasadzie jedno ograniczenie. Nie można innym udostępniać przygotowanych materiałów.

No dobrze, ale do czego służy „ta platforma”? Pytanie banalne i niebanalne jednocześnie. Najkrócej rzecz ujmując, do trzech rzeczy:

  • tworzenia informacji
  • wizualizowania informacji
  • wysokowydajnego przetwarzania i odświeżania danych

Power Bi pozwala pobierać dane z niemal dowolnego źródła, przekształcać je i analizować tak, aby na końcu powstał graficzny raport. Mało tego, raport powinien zostać zrobiony po to, aby można go było wygodnie konsumować za pomocą smartfona z filiżanką cappucino w ręku. Praca nad takim sposobem prezentowania danych nie może być więc przesadnie skomplikowana. Środowisko ma dawać duże możliwości, jeśli ktoś potrzebuje zaawansowanych obliczeń i prezentacji danych w czasie rzeczywistym.  No więc daje. Poniżej oficjalny film propagandowy o Power BI od Microsoft’u. Warto śledzić ten kanał. Znajdziecie tam filmy o nowościach i zmianach w usłudze.

Czego więc potrzebujemy, aby zacząć?

Żeby stworzyć raport, potrzebujemy trzech podstawowych rzeczy:

  • danych – musimy wiedzieć gdzie one się znajdują
  • narzędzia do majstrowania przy nich
  • platformy do konsumcji

Zacznijmy od narzędzia do majstrowania. Jest nim aplikacja Power BI Desktop. Dostępna jest wyłącznie na system Windows. Jej zaletą jest to, że jest darmowa. Można ją pobrać ze sklepu microsoft Store albo z Microsoft Download Center. W aplikacji przygotujecie swoje raporty, obrobicie dane i wypchniecie je na platformę, gdzie zobaczą je wasi odbiorcy.

Platforma, dla potrzeb ćwiczebnych również jest za darmo. Aplikacja Power Bi Desktop przy pierwszym uruchomieniu sama zaproponuje Wam dołączenie sie do niej. Jeśli Wasza firma ma Office 365, wystarczy, że zalogujecie się do niej przy użyciu Waszego służbowego maila. Usługa zostanie automatycznie podpieta do firmowego tenanta chmury MS.

Dane?

Co dalej? Potrzebujemy danych, aby tworzyć raporty.  Skąd je wziąć. Skądkolwiek. Aktualnie na topie jest koronawirus. W serwisie Github znajdziecie dane jak i gotowe raporty pokazujące precyzyjnie progras epidemii na podstawie oficjalnych informacji.

Pulpit Coronavirus

Pulpit Coronavirus

Technicznie dane mogą znajdować sie w plikach Excela, bazach danych SQL a nawet w mediach społecznościowych.

Jak się uczyć?

Power Bi to platforma, która doczekała sie dośc szerokiego wsparcia społeczności. Jest mnóstwo sposobów pozyskania darmowej wiedzy i danych. Czasami trzeba zainwestować niewielką kwotę w dobre książki. Od nich zacznijmy. Na rynku jest w zasadzie jedna sensowna pozycja na ten temat. Należy po nią sięgnąć dopiero wówczas kiedy trochę już poznało się narzędzie. Mam tu na myśli pozycję autostwa dwojga włochów: Alberto Ferrari i Marco Russo – „Kopletny przewodnik po DAX”. Niedawno ukazało sie drugie wydanie tej książki. Autorzy na prawie 1000 stronach opisują działanie mechanizmu napędzającego Power BI i kilka innych systemów Microsoftu. Magiczne pojęcie „DAX” oznacza język, za pomocą którego można rozmawiać z danymi. W sumie przecież trzeba się jakoś dogadać z naszą bazą danych.

Włosi należą do ekipy  prowadzącej również bloga: https://sqlbi.com  który w branży uważany jest za wzorcowy i liczy się z nim sam Microsoft. Warto tam zaglądac z uwagi na rozliczne przykłady, pozwalające w pełni wykorzystac możliwości platformy.

Jeśli chodzi o polskie zasoby, to wart odwiedzin jest blog https://excelbi.pl

Wideo-nauka

Tu jest największy problem. Na polskim rybku właściwie nie ma kanału, który traktowałby edukację analityczną w oparciu o Power Bi w sposób ciągły. Są filmiki demonstracyjne typu „jak zacząć”. Pełnią one raczej rolę reklamy twórców tych meteriałów. Problemem zawsze będzie późniejsza aktualność treści wideo a z tym jest słabo. No cóż, wszyscy próbują coś sprzedać. Sam nie mam takich ambicji… zawsze brakuje czasu.

Za to są dwa fajne kanały, które mogę polecić. Są anglojęzyczne ale spełniają wyśrubowane kryteria aktualności’.

Pierwszy z nich to CURBAL

Ten konkretny film pokazuje, jak stworzyć w PBI raport, jaki jest wyżej, w linku i screenshocie.

Kolejny kanał to ENTERPRISE DNA

Tak można zacząć.  Zainstalujcie aplikację, zalogujcie ją do platformy.  Jutro kolejny materiał, w którym  podzielę się… danymi, do zabawy. Danymi pozytywnymi.

 

 

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s

%d blogerów lubi to: